Hartowanie – sposób na zdrowie

Hartowanie – sposób na zdrowie

(…) Wokół zakresu znaczeniowego hartowania istnieje wiele stereotypowych naleciałości, co wzmaga próbę krytycznej refleksji, a także rodzi pytanie o przyczyny ostracyzmu wobec tego terminu. Słownikowe rozumienie hartowania sugeruje bycie odpornym, wytrzymałym na szkodliwe bodźce zwłaszcza atmosferyczne, przyzwyczajanie się do niedogodności, niekorzystnych sytuacji (Zagółkowa 1997, s. 291) – uodparnianie się fizyczne na wpływy zewnętrzne (Szymczak 1978, s. 767). Główne połączenia wyrazowe tego terminu w takim ujęciu to – jak podają te źródła – ciało, choć w metaforycznym znaczeniu pojawiają się stwierdzenia co do zwiększania odporności psychiki (…)

O ważności hartowania świadczyć może włączenie tego typu działań do dekalogu zdrowego stylu życia, gdzie – jak pisze Z. Cendrowski (1997, s. 19) – jest to zasada stanowiąca rozwinięcie zasady utrzymywania w stałej gotowości sił obronnych organizmu. Celem hartowania jest zatem nie tylko umocnienie układu odpornościowego ale przede wszystkim „(…) świadome, planowe poddawania swojego ciała (i psychiki) różnego rodzaju bodźcom, czasem nawet skrajnym, by wzmocnić się, przygotować do sytuacji trudnych, uodpornić się na ekstremalne bodźce w sferach: fizycznej, psychicznej i społecznej”. W tym ujęciu, pojęcie hartowania nie przywołuje wyłącznie pozytywnych konotacji w obszarze ciała człowieka.

Hartować zatem można ciało – na co wskazuje zarówno potoczne rozumienie tego terminu jak większość ujęć definicyjnych, ale hartowaniu podlega wymiar psychicznego i społecznego funkcjonowania człowieka w otoczeniu, które nie zawsze mu sprzyja (…)

Mimo iż hartowanie jest znaną metodą profilaktycznego oddziaływania w obszarze medycyny naturalnej (definiowanej jako zbiór koncepcji, metod, technik diagnostycznych i terapeutycznych opartych na naturalnych siłach przyrody), hartowanie nie cieszy się należytym uznaniem wśród pediatrów oraz rodziców (Woynarowska 1999, s. 326). Fakt ten podkreśla również brak tego pojęcia w podręcznikach z zakresu medycyny wieku rozwojowego, co świadczyć może o marginalizacji tej problematyki (Woynarowska 1998, s. 70).

Rosyjska tradycja

Hartowanie ma swoją tradycję w rosyjskiej i ukraińskiej medycynie, gdzie szczególnego znaczenia miały doświadczenia w rosyjskim korpusie kadetów w okresie poprzedzającym I wojnę światową, gdzie dostrzeżono znaczną poprawę funkcjonowania układu odpornościowego wśród żołnierzy gimnastykujących się na świeżym powietrzu bez względu na warunki atmosferyczne, co przełożyło się na niewielki procent ich zachorowalności w porównaniu do kadetów niećwiczących (Jaczewski i in. 1976, s.132). Zabiegi hartujące stanowią część zwyczajowego postępowania wobec dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych w krajach skandynawskich – stanowią część oddziaływań profilaktycznych uważane za podstawowe w odniesieniu do surowego klimatu północnej Europy. O korzyściach wynikających z hartowania oraz przestrzeganiu określonych przez lekarzy zasad zabiegów hartujących w odniesieniu do dzieci i młodzieży, przekonywał w okresie oświecenia J. Śniadecki (2002, s. 53): „Należy więc trzymać się we wszystkim przyzwoitej miary i to, co służy do wzmocnienia i zahartowania dzieci, od tego, ci im koniecznie szkodzić musi, pilnie rozróżniać. Chociaż zatem potrzeba przyzwyczajać dzieci do gorąca, zimna, słoty, wiatru i burzy, ale należy zachowywać w tej mierze wszelką roztropność (…)”.

Współcześnie potrzebę adaptowania organizmu do wpływu niekorzystnych warunków, uzasadnia się: (1) sporadycznym i świadomie ograniczanym oddziaływaniem zmiennych bodźców termicznych skutkującym niską wrażliwością na zmiany temperatury, 2) małą aktywnością ruchową dzieci na świeżym powietrzu oraz sedenteryjnym trybem życia osób dorosłych, 3) tendencją do przegrzewania organizmu – co nie sprzyja stymulowaniu odporności i powoduje zwiększoną podatność na choroby układu oddechowego (Woynarowska1998, s. 70). Poszukując naturalnego sprzymierzeńca w procesie hartowania, uwaga wiedzie ku otoczeniu przyrodniczemu, które stwarza okazje zarówno do spontanicznej aktywności ruchowej, stanowi kontekst realizacji sportów życia (przy wykorzystaniu zmiennych warunków atmosferycznych w tym temperatury) a przede wszystkim umożliwia realizację kąpieli słonecznych, wodnych.

Efektem zabiegów hartujących to: (1) reakcje naczyniowo-ruchowe – w skórze, związane z działaniem zimna (skurcz naczyń krwionośnych oraz ich rozszerzanie na skutek mechanizmów regulujących dający w efekcie poczucie ciepła) oraz ciepła (przekrwienie skóry na skutek rozszerzenia tętniczek i żył, pobudzenie do aktywności naczyń do tej pory pasywnych); (2) zmiany szybkości przepływu krwi – w naczyniach krwionośnych narządów wewnętrznych; (3) zmiany objętości krwi (polegające na jej zmniejszaniu podczas działania zimna, tzw. wypełnianie magazynów tkankowych) i zwiększaniu podczas działania ciepła (działanie przeciwstawne – opróżnianie magazynów tkankowych). W kontekście przedstawionej tu i nazwanej przez B. Woynarowską (1998, s. 70) – „gimnastyki naczyniowej” interesującym jest spostrzeżenie T. Łobożewicza (1985, s. 21) dotyczące systematycznego hartowania stóp.

U osób niezahartowanych, wychłodzenie nóg powoduje sprzężone reakcje naczyniowe, wiodące do upośledzenia ukrwienia innych narządów, a w efekcie do rozwoju chorób bakteryjnych bądź wirusowych. Kurczenie się naczyń krwionośnych stóp powoduje również skurcz naczyń włosowatych skóry, błon śluzowych górnych dróg oddechowych zaś rozkurcz naczyń krwionośnych u osoby niezahartowanej następuje powoli, czemu towarzyszy namnażanie bakterii/wirusów trafiających do dróg oddechowych – powstaje odczyn wysiękowy wywołujący katar, zapalenie krtani, pojawienie się objawów grypowych, angina (Łobożewicz 1985, s. 21). Dodać należy, iż efektywność zabiegów hartujących wzrasta poprzez oddziaływanie sprzężonej gamy czynników fizycznych (przy zmianie ich intensywności oraz czasu trwania) oraz ich zróżnicowanie co do zakresu ich oddziaływania (zabiegi hartujące ograniczone do części ciała eksponowanej na bodźce oraz o charakterze ogólnym). Istotnym jest także poprzedzenie zabiegów hartujących konsultacją lekarską co do doboru metody hartowania, czasu jej trwania oraz siły potencjalnych bodźców (Machałow 2005, s. 56-57).

O metodach i środkach hartujących

Odnosząc się do sposobów hartowania i biorąc pod uwagę jego najszersze ujęcie – obejmujące zarówno ciało jak i psychikę człowieka, środki jemu służące można podzielić na grupy, które uwzględniając podstawowe zasady hartowania należy stosować w możliwym połączeniu: (1) kąpiele powietrzne; (2) kąpiele powietrzno słoneczne; (3) kąpiele wodne; (4) ćwiczenia gimnastyczne (Lewicki 2006, s. 82). Kąpiele powietrzne dotyczą przebywania na świeżym powietrzu w dostosowanej do warunków pogodowych odzieży – jak podaje K. Bożkowa (1994, s. 105) do 2 godzin każdego dnia. Hartowanie powietrzem określa B. Woynarowska (1998, s. 169) następująco: „Hartujące działanie powietrza, które styka się ze skórą i błonami śluzowymi dróg oddechowych, polega na różnicy temperatur między powietrzem a tymi tkankami. Dodatkowym czynnikiem jest ruch i wilgotność powietrza”. Tym samym zalecana jest aktywność fizyczna realizowana w niskich i umiarkowanych temperaturach powietrza oraz sen na powietrzu – zwłaszcza u małych dzieci (Woynarowska 1998).

Kąpiele powietrzno – słoneczne związane są z oddziaływaniem na skórę promieni podczerwonych i ultrafioletowych, gdzie wskazanym jest ich stosowanie również w ruchu (podczas marszów, ćwiczeń gimnastycznych, zabaw ruchowych). Celem tego typu zabiegów wg Lewickiego (2006 s. 82) jest uodparnianie organizmu na wpływ wysokich temperatur, gdzie nie należy zapominać o unikaniu pór maksymalnego nasłonecznienia czyli w godzinach 12-14 (optymalnym jest przebywanie na powietrzu między 8 a 10 rano). Dodać przy tej okazji należy, iż zarówno hartujący, jak i leczniczy wpływ promieni słonecznych stanowił główny powód utrwalenia się u ludów pierwotnych kultu ognia i słońca. Istniało przekonanie o zależności stanu zdrowia od słońca – w mitologii greckiej Asklepios bóg medycyny (zwany w Rzymie Eskulapem) był synem Apollina boga słońca (Mika, Kasprzak 2003, s. 14).

Nie można pominąć również faktu, iż promieniowanie nadfioletowe stanowi podstawę syntezy witaminy D. Ponadto, światło ma znaczenie nie tylko dla korzystnego funkcjonowania ciała (zwłaszcza skóry), ale również kondycji psychicznej człowieka. Jak pisze

Bonenberg (1996 s. 11) – światło dodaje ducha. Za tym metaforycznym stwierdzeniem kryje się spostrzeżenie, iż niedobór światła – zwłaszcza w porze jesiennej i zimowej, kiedy zmienia się kąt padania promieni słonecznych i ich natężenie – częściej pojawia się uczucie senności, apatia, zaburzenia koncentracji oraz wzmożone łaknienie. Zachowania towarzyszące depresji zimowej ustępują wraz z wydłużaniem się dnia i nadejściem wiosny, a co za tym idzie większej ilości promieni słonecznych. Jest to związane z poziomem melatoniny wytwarzanej przez szyszynkę (organ leżący pod tylną częścią ciała modzelowatego w mózgu), do której przenikają impulsy świetlne za pośrednictwem siatkówki. Większa ilość promieni świetlnych skutkuje wzrostem poziomu tego hormonu, czego efektem jest eliminowanie znużenia, a tym samym poprawa funkcjonowania człowieka na co dzień. Już w okresie starożytnym (VI wiek p.n.e. w Egipcie i Rzymie) odkryto, iż: „Woda – to źródło życia”, a także: „W winie prawda – w wodzie zdrowie” (Dicta…, s. 43 i 253). Przekonanie to znalazło przełożenie na praktyki higieniczne: w tym stosowanie w łaźniach zarówno wody ciepłej jak i zimnej podczas kąpieli.

Entuzjastami zabiegów hartujących w późniejszym czasie byli Arabowie, gdzie zgodnie z nakazami religii Mahometa, obowiązkowym nakazem było stosowanie zarówno codziennych kąpieli jak i poddawanie się zabiegom napotnym w komorach z gorącego powietrza, po których ciało polewano wodą (Kotulska-Skulimowska 1988, s. 230). Kultura arabskiej kąpieli rozpowszechniła się w Europie Środkowej po wyprawach krzyżowych, choć okres średniowiecza nie należał do szczególnie sprzyjających w tym zakresie. Rozwój obyczajów kąpielowych nastąpił dopiero w wieku XVI, gdzie szczególnie utrwalony został sobotni fakt kąpieli, który skrupulatnie przestrzegano i przekazano kolejnym pokoleniom – jednakże z pominięciem pozostałych dni tygodnia (…)

O pożądanym hartowaniu psychiki

Hartowanie się – ujmowane w większości jako uodparnianie organizmu w warunkach środowiskowych poprzez pobudzanie układu odpornościowego (Walker 1997, s. 15), w szerszym znaczeniu – wykraczającym poza zabiegi w obrębie ciała – obejmować może również pobudzanie zasobów odpornościowych. Pojęcie to definiowane przez Kretschmanna (2003, s. 139) jako: „(…) zgromadzone siły własne, szczególnie umiejętności, jak również indywidualne właściwości, umożliwiające nam stawianie czoła kłopotom” (Kretschmann 2003, s. 140). Owymi zasobami, które poprawiają funkcjonowanie człowieka w niekorzystnym klimacie psychicznym są: kondycja fizyczna, równowaga pomiędzy czasem pracy i regeneracji organizmu, optymistyczno realistyczne nastawienie do życia oraz wsparcie społeczne i umiejętność oddawania się przyjemnościom (Kretschmann 2003, s. 139).

Warunkiem utrzymywania dobrej kondycji fizycznej jest ruch w postaci różnorodnych form rekreacji, co znajduje przełożenie na dobrostan ciała (w aspekcie morfofunkcjonalnym) oraz komfort psychiczny. Aktywność fizyczna pełni funkcję czynnika równoważącego przeciążenia psychiczna. Istotnym aspektem aktywnego sposobu zagospodarowania czasu wolnego (jak i przekonania o potrzebie jego posiadania) – pisze A. Roykiewicz (1981, s. 244): „(…) jest oderwanie człowieka od codziennych zadań i czynności (nieodzowne dla higieny psychicznej), poszerzenie i pogłębienie jego sfery przeżyciowo – uczuciowej (jako element tonizujący i uodporniający całokształt czynności psychicznych, a także wytworzenie postawy niezbędnego uczuciowego, a nawet poznawczego dystansu do problemów związanych z pracą i zdarzeniami w życiu codziennym”. Nie mniej ważna jest tu także radosna postawa wobec życia, która przysparza harmonii życia psychicznego człowieka. Jak ujmuje to M. Szyszkowska (1981, s. 361), radość życia to dyspozycja płynąca z niezmienności starań ustawicznego „stawania się” – postawy zaangażowania, optymizmu, nadziei pomyślnej realizacji stawianych celów.

Do sposobów przywracania utraconych zasobów odpornościowych, sprzężonych z odczuwaniem dobrostanu psychicznego, zaliczyć zatem można: jogę, medytacje, asertywność, „sporty życia”, gdzie należy zauważyć, iż nie jest to lista propozycji zamknięta. W odniesieniu szczególnie do jogi i medytacji należy podkreślić, iż współcześnie traktowane są jako przejaw duchowości ciała. Joga stanowi formę ujarzmiania ciała poprzez wykonywanie określonych ćwiczeń fizycznych oraz procesów psychicznych (myśli, uczuć, wyobrażeń) drogą koncentracji, również medytacji oraz introspekcji (Javalgekar 1999, s. 25). Drogą poznania samego siebie jest praca z ciałem (asany), oddechem (pranajamy) oraz zachowywania spokoju umysłu (dhajany). Cele jogi – w tym akceptacja sytuacji życiowej oraz przekraczanie własnych ograniczeń – stanowią źródło sił witalnych, gdzie równowaga emocjonalna ma zasadnicze znaczenie (Szyszko Bohusz 2005, s. 11).

W zachowywaniu równowagi między potrzebami własnymi i innych ludzi cenną jest wypracowanie umiejętności bycia asertywnym. Zachowania asertywne ujmowane jako bezpośrednie i stanowcze wyrażanie wobec innych osób swoich postaw, opinii, uczuć i pragnień w sposób respektujący prawa drugiej ze stron interakcji (Burzyńska 1995, s. 96) – sprzyjają zdrowiu społecznemu jak również pozwalają dokonywać wybory sprzyjające zdrowiu. W obszarze hartowania „ducha” mieści się również uodparnianie na niewygody, trudy życia codziennego, gdzie istotne znaczenie ma silna wola. Przekonanie to odzwierciedlają metaforyczne określenia o „metalurgicznym” odcieniu, gdzie pojawia kolejny paradoks – hartowanie łączone jest ze stalą (w dalszej kolejności dopiero z ciałem), stąd też osoba pokonująca przeciwności to „człowiek z charakterem jak ze stali” czyli osoba odznaczająca się „hartem ducha” (Łobożewicz 1985, s. 32).

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, hartowanie przyjmuje wiele interesujących form aktywności człowieka, jak i stanowić niekonwencjonalną formę działania wpisaną w czas wolny. Ponadto, nie stanowi sposobu oddziaływania, którego efekty zarówno w obszarze ciała jak i psychiki widoczne czy też odczuwalne są natychmiastowo. Hartowanie wymaga systematyczności, racjonalnego dobierania bodźców z uwzględnieniem ich czasu trwania oraz intensywności. Mimo wielu prozdrowotnych przesłanek stosowania zabiegów hartujących, dostępność wiedzy na ten temat jest dość ograniczona – o czym może świadczyć trud zdobycia literatury w tym zakresie. Zadaniu temu powinna sprostać edukacja zdrowotna oraz szerokie pole kultury fizycznej, dzięki którym pojęcie to ponownie zastało zasilone prozdrowotną energią.

GRUPA MEDIA INFORMACYJNE & ADAM NAWARA

Categories: Bez kategorii